173
„Gdyby istotą miłości było pożądanie, które dąży do współżycia seksual-
nego, to rodzice nie mogliby kochać własnych dzieci. Nawet w małżeństwie
współżycie seksualne jest jedynie epizodem w całym morzu okazywanej sobie
nawzajem czułości i codziennej troski o współmałżonka” (ks. M. Dziewiecki).
Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty.
To też nie diabeł rogaty.
Ani miłość kiedy jedno płacze,
a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film w żadnym kinie,
ani róże, ani całusy małe, duże.
Ale miłość – kiedy jedno spada w dół,
drugie ciągnie je ku górze…
( fragm. piosenki „Zanim pójdę”, wyk. zesp. Happysad)
54
Szukam szczęścia
czy przyjemności?
Etyka seksualna
odróżniać
miłość od
pożądania
warto
Jezus jest bardzo radykalny. Proponuje całkowitą kontrolę swoich zmysłów
i odcięcie się od pożądliwości. Sytuację, o której mówi Pan Jezus w słowach:
każdy, kto patrzy na kobietę po to, by jej pożądać, już się dopuścił z nią cudzo-
łóstwa, możemy nazwać f lirtem. Wydaje się, że przecież do niczego nie doszło,
prawda? Ale intencje f lirtującego mężczyzny czy też f lirtującej kobiety są ta-
kie, żeby pożądać, żeby wzbudzić w sobie pewien rodzaj emocji.
Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każ-
dy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią
cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu,
wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie je-
den z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do
piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją
i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich
członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła. Powiedziano też:
Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. A ja wam
powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu –
naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się
cudzołóstwa.
(Mt 5,27-32)